Czy seks jest seksistowski?

Drukuj

Naród się podzielił. Nie suweren, bo ten w tej kwestii jest niewzruszenie niepodzielny. Na hasło “Owsiak” reaguje nerwowo, niczym prawicowy alergik na pyłki brzozy. Podzielił się naród.

Najbardziej poruszona jest lewa (lewacka) i walcząco wyemancypowana część narodu. Do głębi dotknięta jest ich poprawność polityczna. Na Owsiaka ruszyły walczące kobiety spod znaku manify i oburzeni dziennikarze z Krytyki Politycznej w osobie Sierakowskiego Sławka. Dominika Wielowieyska zaś o upokorzeniu płci na Twitterze nawet napisała. Larum grają! Wszyscy zrobili z Owsiaka seksistowskiego guru.

A ja się pytam dlaczego? Dlaczego publicznie złożona propozycja dotycząca skorzystania z dobroczynnego oddziaływania seksu na życie człowieka ma być przejawem seksizmu? Prawicowym i prawackim dewotkom i dewotom spod znaku kato-histerii się nie dziwię, ale lewicowym i lewackim wyznawcom fałszywej poprawności – już tak. Czy naprawdę tak zdziecinnieliście w tej swojej sztucznie pojętej obronie kobiet? Facet, który publicznie radzi kobiecie, także jako specjalista terapeuta, aby przytuliła do swej kształtnej piersi innego osobnika (zauważyliście, że Owsiak nie wskazał jakiej płci ma być ów osobnik) ma być od razu wrednym seksistą? Czy naprawdę już tak nisko w tej naszej poprawności upadliśmy?

Pytam się więc jakie są granice tolerancji na bycie obrażanym? Czy szmata, zdradziecka morda, kanalia, złodziej, ubek, pedalskie nasienie i element animalny, to określenia już wykraczające poza granicę zdrowego rozsądku, czy jeszcze nawet się do niej nie zbliżające? Ile jeszcze epitetów z tamtej strony mamy tolerować i udając rozbawionych, akceptować z politowaniem? Ile razy nadstawiać nie drugi, ale piąty policzek? I to wszystko w imię chorej politycznej poprawności.

Tamci już dawno ją porzucili na śmietniku historii, a my mamy w niej wiecznie tkwić? W imię czego? Pytam się: w imię czego mam się dawać wiecznie obrażać? W imię kultury politycznej? Dobrych obyczajów? W imię czegoś czego już dawno nie ma?

To jest fałszywie pojęta kultura i poprawność, ale jest to natomiast bez wątpienia przyzwolenie na eskalację chamstwa. Co będzie po tych wszystkich szmatach, mordach i złodziejach? Czy jak za chwilę usłyszysz, że jesteś lewacką kurwą, to też powiesz, że to taki pisowski koloryt i język polityki, którego nie ma co komentować?

Nie! Nie ma i nie było nigdy symetrii. To PiS i jego usłużni dziennikarze wmówili nam, że jest symetria. Ale to nieprawda. Nigdy jej nie było, nie ma i nie będzie. Bo słowa Owsiaka o propozycji skorzystania z dobrodziejstwa seksu skierowane do wyjątkowo chamskiej kobiety są niczym w porównaniu do epitetów rzucanych z tamtej strony. A my je jak takie barany traktujemy z pobłażliwym uśmiechem, zamiast słać pozwy za pozwem do sądów, póki jeszcze można. Sami sobie wyhodowaliśmy Pawłowiczki, Pięty, Kaczyńskich, Tarczyńskich, Macierewiczów i całą plejadę tych niepohamowanych gąb pełnych katolickich frazesów o miłości bliźniego. Kto mieczem wojuje, od miecza powinien ginąć, bardziej mi tu kodeks Hammurabiego pasuje, niźli źle rozumiane przykazania Mojżesza.

Wracając zaś do kwestii zasadniczej, to znaczy czy propozycja Owsiaka była przejawem seksizmu, spróbujmy określić czym seksizm jest, pomijając proste definicje tego zjawiska. Otóż seksizm jest ściśle związany z dominacją i to dominacją planowaną, świadomą i z góry założoną. Do tego dana jednostka chce wyraźnie pokazać społeczeństwu tę dominację. Na 100 przypadków z puli 100 dominacja ta jest przejawem osobistych problemów społeczno-psychologicznych każdego takiego przypadku. Przy czym seksistą nie musi być wcale, w dzisiejszym świecie pomylonych znaczeń, mężczyzna. Seksistowskie są często same kobiety. Często seksistowska jest sama pani Pawłowicz (uniknę świadomie słowa poseł, nie wspominając już o posłance). I gdybym miał wybierać kto używa seksistowskiego języka bez wahania wskazałbym na Pawłowicz, niż na samego Owsiaka, o jego cechach charakteru nie wspominając.

Seks jest mi bardzo bliski i jego zbawienną moc oddziaływania na wiele ludzkich problemów polecać będę zawsze, wszędzie i każdemu, zwłaszcza tym wszystkim zagubionym, zacietrzewionym i ogarniętym obsesjami frustratom, pozbawionym odrobiny choć dystansu do siebie i do całego żywego świata.

Dajcie sobie wszyscy luz. Dajcie luz Owsiakowi.

 

 

Czytaj również